Zegarek jako ozdoba

Mówi się, że czas to pieniądz. Ale dobry pomysł na mierzenie czasu to także pieniądz. Wystarczy zapytać producentów zegarków. To fascynujące, jak wiele można w tej branży wymyślić. Mody się zmieniają, ale sam przedmiot, chociaż w różnych odsłonach, trwa. Przecież każdy z nas potrzebuje zegarka. Oczywiście, można zerknąć na telefon komórkowy i efekt będzie podobny. Ale ile czasu zajmuje sięgnięcie do torby. A tak, to od razu mamy zegarek pod ręką, a raczej – na ręce. Można też pytać ludzi o godzinę, ale można się zrazić do naszego gatunku, słysząc mrukliwe odpowiedzi lub posądzenia, że chce się czegoś więcej, na przykład datków. Poza tym własny zegarek ma dodatkowe zalety. Jest po prostu ładny, stanowi wręcz element biżuterii. Może też wyrażać osobowość i zainteresowania użytkownika. Dla tradycjonalistów są, przywrócone ostatnio do łask, zegarki na łańcuszku. Dla sportowców elektroniczne cacka odporne na wodę. Dla elegantek arcydzieła jubilerskie. A dla dzieci plastikowe zabawki, które przy okazji uczą, że nie należy się spóźniać. Zegarek jak mało która rzecz łączy pragmatyczną stronę człowieka z jego potrzebami estetycznymi. Jako przedmiot usytuowany między biżuterią a narzędziem pracy, jest skomplikowany w swoich funkcjach bardzo podobnie, jak człowiek złożony jest w swoich potrzebach.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.