Ubrania i samochody

Tak to już jest, że mody się zmieniają. Z ubraniami sprawa jest oczywista. W tym sezonie takie kolory, a w kolejnym inne. I wstyd się pokazać w zeszłorocznych. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś przywiązuje wagę do tych spraw i nie chodzi od dwudziestu lat w tej samej bluzce, która może i kiedyś miała jakieś kolory, ale po tylu praniach trudno je określić. W wypadku biżuterii też wypada się dostosować do aktualnych trendów. W pewnym sensie moda rządzi też samochodami czy wystrojem wnętrz, chociaż przy tych dwóch kategoriach nie musimy zmieniać wszystkiego aż tak często. I całe szczęście. Trudno wyobrazić sobie, że meblujemy mieszkanie, po czym, gdy ledwo udało nam się skończyć męczący i absolutnie wywracający domownikom życie remont, to już okazuje się, że takie fotele są zupełnie nie do przyjęcia według dyktatorów mieszkaniowej mody, więc trzeba biec do sklepu po nowe. Wymiana samochodu dosłownie co sezon też nie jest koniecznością. Pewnie niektórzy mogą sobie pozwolić na przetasowania. Kabriolet na lato, terenowy na zimę, a na wieczór – do małej czarnej i garnituru – koniecznie limuzyna. Ale chyba nawet tacy bogacze nie kupują nowych samochodów tylko dlatego, że akurat wyszła kolekcja wiosenna czy jesienna. A szkoda – może stare modele oddawaliby by wtedy biedniejszym. Na przykład mnie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.