Nie wszystko złoto

Nie od dziś wiadomo, że nie wszystko złoto, co się świeci. To przysłowie często traktujemy jednak wyłącznie w sensie przenośnym. Wiemy, że nie należy oceniać ludzi po pierwszym wrażeniu, że niektórzy zwodzą nas swoim pięknym wizerunkiem, pod którym kryje się zupełnie niezachęcająca zawartość. Wiemy, że ludzie, którym ufamy, mogą nas kiedyś oszukać. I wiemy, że jeśli coś mamy dostać bez wysiłku, to pewnie jest w tym jakiś haczyk. Ale czasem zapominamy, że to mądre przysłowie można potraktować bardzo dosłownie. Powinniśmy zachować większą ostrożność, gdy ktoś proponuje nam zakup zaskakująco taniej biżuterii. Oczywiście, zdarzają się kuszące promocje, rzetelne i warte zakupu. Jednak powinniśmy zawsze sprawdzić, czy producent to ktoś, komu można zaufać. W przeciwnym wypadku, po wizycie na jakimś podejrzanym bazarze lub na stronie aukcji internetowej, możemy skończyć jako właściciele kawałka pozłacanego plastiku czy metalu zamiast naszego wymarzonego wisiorka. Czasem skuszeni ceną lecimy jak ćmy do ognia lub jak poszukiwacze podczas gorączki złota na Dzikim Zachodzie. A tymczasem przysłowie, że nie wszystko złoto, co się świeci, znajduje czasem najprostsze zastosowanie – właśnie w wypadku złota i jego mniej lub bardziej misternych imitacji, które ktoś próbuje nam sprzedać jako modne i cenne kruszce.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.