Moda na odpoczynek

W jednym sezonie Polacy rzucają się na wyjazdy zagraniczne, by w innym powrócić na łono rodzimej przyrody i walczyć o miejsce w polskim pensjonacie czy domu wczasowym. W jednym roku króluje Chorwacja (i podobno tak właśnie ma być w najbliższym wakacyjnym sezonie), w innym koniecznie trzeba jechać do Egiptu, żeby zobaczyć piramidy. A w każdym razie po to, żeby zrobić sobie na ich tle zdjęcie na portal społecznościowy, a wtedy przyglądać się im specjalnie nawet nie trzeba. A jeśli Polska, to raz góry, raz morze. Pewnego lata nasi rodacy szturmują Zakopane, by nagle rok później odwrócić się plecami do Tatr i ruszać tłumnie nad Bałtyk. To zaskakujące, jak moda, sytuacja polityczna i finansowa wpływają na nasze wakacje. Wyjazd staje się jak modna garderoba i biżuteria. Zamiast trzymać się miejsc, w których czuliśmy się dobrze, gonimy za tym, co wpisuje się w wakacyjne trendy. Wydaje nam się, ze modne musi być lepsze i nasze problemy znikną, jeśli podążymy za wycieczkowymi trendami. To tak, jakbyśmy łudzili się, że skoro dany kurort jest modny, to pogoda tym razem na pewno nie spłata nam figla, nie pokłócimy się z rodziną i nie zostaniemy okradnięci na targu. A potem rozczarowanie, bo pada, z bliskimi nie rozmawiamy, a portfel przepadł. I tak co roku. A w domu na pewno nie zostaniemy. Przecież wakacje są w modzie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.