Lokalność to chwilowy sukces

W dzisiejszym globalnym świecie długo myślało się tylko w kategoriach uniwersalnych. Produkuje się dużo rzeczy dla wszystkich, najlepiej od razu produkty na światowe rynki. Kiedyś ludzie zachłysnęli się możliwością posiadania czegoś identycznego, jak ktoś na drugim końcu globu. Teraz ten trend się chyba odwraca. Na przykład inaczej wybieramy dziś biżuterię. Często zamiast sięgnąć po katalog dużego producenta, wolimy sami wykonać jakiś naszyjnik. A jeśli nie umiemy, to wystarczy popytać znajomych. Ręcznie robiona biżuteria z kolorowych elementów stała się bardzo popularna i na pewno ktoś z krewnych czy przyjaciół poddał się tej modzie. Drugim nurtem, też na topie, są przedmioty wytwarzane wprawdzie przez profesjonalistów, ale w bardzo niewielu egzemplarzach. Wolimy mieć coś niepowtarzalnego, niemożliwego do zdobycia w każdym zakątku świata. Chcemy też często, bo przedmiot odzwierciedlał nas. Pewnie stąd popularność na przykład biżuterii z motywami śląskimi. Ten trend dotyczy też koszulek, kubków, plakatów. Często jednak nie zauważamy, że tak naprawdę, gdy chcemy być niepowtarzalni, to i tak gonimy za modą. Jest moda na lokalność i limitowane edycje, a my ślepo za nią podążamy. Gdy o tym pomyślimy, może wrócimy do globalnych marek, które przynajmniej nie udają, że są ponad ten wyścig z modą.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.